poniedziałek, 11 listopada 2013

Pigwowcówka Podolska



Nalewka zawiera mnóstwo związków wyłapujących wolne rodniki, poprawia  trawienie ale nader wszystko ma wyborny smak.


Składniki:

2 kg dojrzałych owoców pigwowca, 75 dag cukru, 500 ml spirytusu,
4 g cynamonu, ½ łyżeczki startej gałki muszkatołowej, 4 goździki.


Umyte i osuszone owoce ścieramy, razem ze skórką, na tarce o małych oczkach (bez gniazd nasiennych ). Sok wygniatamy drewnianą łyżką i stawiamy w dość miernie ciepłym miejscu na dobę ( np. w pokoju z wyłączonym ogrzewaniem ). Po 24 godzinach wyciskamy sok przez płótno lub rękoma. Możemy też unowocześnić metodę i odciągnąć sok w sokowirówce lub zmielić miąższ w maszynce do mięsa 
( wcześniej owoce kroimy na cząstki i pozbawiamy gniazd nasiennych ). 
Z 2 kg owoców powinien wyjść 1 litr soku. 
Do 1 litra soku wsypujemy 75 dag cukru i mieszamy aby cukier się rozpuścił. Następnie cienkim strumieniem wlewamy 500 ml spirytusu, dodajemy cynamon, gałkę muszkatołową i goździki. Ilość cukru możemy modyfikować według naszych potrzeb. Podczas wsypywania cukru sprawdzamy jaka słodycz nam odpowiada. Nalewkę przelewamy do szklanego słoja, szczelnie zamykamy i wynosimy do piwnicy lub innego chłodnego miejsca na całą zimę. Podczas następnego lata pigwowcówkę stawiamy na słońcu na 16 dni. Stawiając ją na słońcu dobrze jest słój przykryć czarną włókniną lub używać ciemnego słoja. Po tym czasie nastaw przecedzamy. Najlepiej delikatnie zlać nalewkę znad osadu, a przecedzić tylko osad. Zwolennicy filtracji muszą ją jeszcze przefiltrować. Można to zrobić przez bibułę filtracyjną, celulozowe filtry do kawy, bawełnianą watę lub białe papierowe ręczniki kuchenne ( bez nadruków ). Nalewkę rozlewamy do butelek i wynosimy do piwnicy jeszcze na 3 miesiące, aby się zestarzała.


1 komentarz: